stanwewnetrzny@gazeta.pl


RSS
poniedziałek, 24 września 2012
Warszawska Jesień 2012

A skoro o festiwalu mowa, to widziałem Lutosławskiego w autobusie. Jechał jakby z Saskiej Kępy w kierunku Teatru Wlk. Nawet dobrze się trzymał, odmłodniał, zmartwychwstał. Beżowy nosił pulower. Siedział tyłem do kierunku jazdy.
Wyjrzałem przez drzwi (bo staję przeważnie przy drzwiach), na zielone czekał ten od Apokalipsy. Jak zwykle w solidnej granatowej kurtce. Pikowanej. Chodzi w niej także latem - widziałem. W ogóle dużo chodzi po Nowym Świecie, nawet taką książkę wydał.
A więc Konwicki w w granatach, Lutosławski w beżach. Warszawska Jesień nadaje.

 

 

wtorek, 18 września 2012
Możność i akt

Miałem urodziny - albo z jakiejś innej okazji składano mi życzenia. O., koleżanka z jednej licealnej ławki życzy mi: i żebyś nie mylił swojej inteligencji z wiedzą. Nie w charakterze przestrogi czy upomnienia, po prosty życzliwej porady. I potem pół snu się nad tym zastanawiałem - że mądre, od razu rozumiałem że inteligencja to po prostu za mało.
A gdy się już obudziłem, to wydało mi się to jeszcze mądrzejsze i rozszyfrowałem co się kryje pod "inteligencją" a co pod "wiedzą". Zwłaszcza w kontekście ostatnich dni, podczas których owszem, zarobiłem - ale jako wklepywacz danych. I co z tego że mam samoświadomość, czasem może i nawet jakąś bystrość skoro w tej samej agencji ludzie zajmują się o wiele ciekawszymi rzeczami, zarabiają dużo więcej i zawodowo się rozwijają. A mi będzie coraz trudniej z pracą jeśli czegoś nie zmienię. Bo dziecko, prawda, zdolne - ale leniwe.