stanwewnetrzny@gazeta.pl


RSS
wtorek, 12 marca 2013
Strzyżenie aniołów

Podwórka Ochoty niosły głos, myślałem że to głos anielski. Że może jednak Jan miał rację co do Apokalipsy. Że ostatni papież, Malachiasz, te sprawy. Że to już. Głos niósł rytmiczne, skandowane w sekundzie wielkiej (lecz jakby nietemperowanej) Aaa-i, Aaa-i. Gromkie, chóralne -chór mieszany z przewagą mężczyzn.

Aaa-i

Aaa-i

(Adonai?) To już? Zstępuje?

Wypadłem na Częstochowską, potem na Nieborowską. Anioły okazały się piłą łańcuchową, robotnicy przycinali zbędne gałęzie, robiąc przedwiosenne porządki.