stanwewnetrzny@gazeta.pl


RSS
sobota, 24 marca 2012
Widziałem się innym chłopcem

Dzisiaj zobaczyłem jak wyglądam. Jak mówię. Zostałem przypadkowo nagrany na wideo i mogłem się odtworzyć i zobaczyć.
Jakie wnioski? Szkoda gadać. Spięty, dziwaczny, przemądrzały człowiek. Bez mimiki. Szczęka zaciśnięta, mówię niewyraźnie. Porażka. Nie dziwne że się ludzie w autobusie odsiadają. Dziwne, że jeszcze ktokolwiek chce się ze mną spotykać. Naprawdę aż chcę tym wszystkim ludziom podziękować. Uściskać ich. Swoimi chudymi, podniesionymi ramionami. Swoja zapadniętą klatą. Kościstymi rękami. Mógłbym wtedy uronić łzę, ale na to też jestem zbyt spięty.
Szczerze mówiąc - myślałem że jest ze mną lepiej, na zdjęciach przecież nie wypadam tak tragicznie. Chciałoby się powtórzyć za klasykiem, wykrzyczeć jego wzburzenie: ta owłosiona małpa, z czarnym ryjem, to mam być ja?
Tak tak. To ja.

środa, 14 marca 2012
Budzik

Budzik pamiętał. Zadzwonił punktualnie o siódmej. Bo wczoraj o siódmej musieliśmy wstać, musiała iść do pracy. Dziś obudziłem na jego dźwięk, ostatnia pamiątka po wczorajszej nocy i poranku. Jeszcze trochę zapachu na mojej pościeli, zaschnięta plamka jej wilgoci na moim prześcieradle. Budzik pamiętał, ja musiałem sobie przypominać, moje ramię musiało sobie przypominać ciężar jej głowy, gdy spała wtulona we mnie, powąchałem bluzkę w której spałem, ręcznik, który zostawiła też powąchałem, włożyłem do prania. T-shirt który miała na sobie schowałem do szafy, będę go od czasu do czasu wyciągał i sprawdzał nosem, jaką ma pamięć.