stanwewnetrzny@gazeta.pl


RSS
piątek, 28 stycznia 2011
Nowa wystawa w Projekcie Kordegarda

- Co pan sądzi o tych rurach? Bo ja się dowiedziałem jakie złączki są dostępne na rynku.

- Co ja sądzę? Dwadzieścia pięć milionów odebrano kulturze w tym roku. I jak to widzę, te rury, to myślę że nie ma się co dziwić. Ale mnie nie wolno mówić co o tym myślę.

- Ale reszta mi się raczej podoba.

- To jest pan pierwszą osobą która coś w tym widzi. Ludzie tu przychodzą, krzywią się. Jedna babka jak zobaczyła te zdjęcia pająków to uciekła! Ja nie mogę się wypowiadać, ale wie pan - mruga porozumiewawczo. Ale może nie każdy piękno umie zobaczyć, może ja nie umiem.

 


czwartek, 27 stycznia 2011
Kawa?

Właśnie zaproponowałem kawę jednej dziewczynie. Wprawdzie przez internet (wiem że to słabo ale lepiej tak niż wcale, i niechże się ten facebook na coś przyda).

Teraz czuję się jak sztubak, który wysłał walentynkę. Niesamowite uczucie, zupełnie jakby cofnęło mnie do szóstej czy siódmej klasy podstawówki.

 


wtorek, 25 stycznia 2011
Życie pisze scenariusze

Zwłaszcza do filmów Koterskiego. Wsiadam dziś do windy, oprócz mnie: sąsiadka z pieskiem, sąsiad wpatrzony w komórkę.

- Wyszłam na chwilę na spacer i o, jak mi nogi zmarzły

- No, to cała ekipa na szóste, co? Jedziemy - odpowiada sąsiad

- O, jak mi nogi zmarzły, a na chwilę tylko wyszłam

- Tak, wystarczy wyjść na chwilę, ale przecież jaśniej się robi

- Tylko na parę minut dosłownie

- Jaśniej się robi, o tej porze jeszcze jasno kto by pomyślał

- I z psem wyszłam a zmarzłam, z pieskiem

Ja: nie odzywam się. No bo co powiedzieć na takie stwierdzenia. Że jasno? Że też zmarzły mi nogi? Że śnieg spadł i ochłodzenie, a była odwilż? Wychodzę więc. Z windy, na odludka i chama.




poniedziałek, 24 stycznia 2011
Ogólna reguła pożyczania (i oddawania)

Nie zdziw się, że ci sami, którzy chcąc coś od ciebie pożyczyć dzwonią, mailują, podjadą w dogodne miejsce, w dogodnym (najlepiej jak najszybszym) czasie, ci sami gdy przychodzi do zwrotu nie odpowiadają na smsy, przestają mieć czas, a gdy już sam do nich przyjedziesz odebrać co twoje, zwracają - z takim wyrazem twarzy, jakby właśnie wyświadczyli ci przysługę.




czwartek, 20 stycznia 2011
Bohaterowie

Ty, który jedziesz tramwajem, z każdym przystankiem coraz bardziej zatłoczonym, który dziś rano wstałeś i odprowadziłeś dziecko do szkoły, ty który zmierzasz do pracy codziennie na dziewiątą, któremu co miesiąc na konto przelewają dwa tysiące.

Jesteś moim bohaterem.

Ty która wstałaś o szóstej i teraz umalowana jedziesz autobusem do Janek albo innego Reala, albo tramwajem, metrem i jeszcze autobusem jedziesz piętnaście po ósmej, i sen jak piasek wyrzucić chcesz spod powieki, bo kruszynką tam utkwił - i biegiem, i biegiem wpadasz do biura.

Jesteś mą bohaterką.

Jesteście bohaterami wy którzy codziennie w rutynie obowiązku - po prostu jeszcze jesteście. Dajecie radę, nie zwariowaliście (a przynajmniej nie wszyscy), z oknaście nie wyskoczyli.

Chylę przed wami czoła, podziwiam. I trochę zazdroszczę.




23:03, stanwewnetrzny
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 17 stycznia 2011
Odwilż

Przypłaciłem ją chorobą ale dziś, gdy poczułem się lepiej, wyszedłem na dwór. Podoba mi się ten kawałek wiosny w środku zimy. Po śniegu zostały tylko brudne plamy, na mieście rowerzyści, a nawet deskorolkowcy, na razie w szalikach.

 

 


21:32, stanwewnetrzny
Link Komentarze (2) »
niedziela, 16 stycznia 2011
Cura te ipsum

Augmentin SR który zaaplikowałem sobie sam, działa tak samo skutecznie, jak wówczas gdy zalecił go lekarz. Oznacza to, że antybiotyk działa i nie występuje tu efekt placebo, a mi brakuje jedynie uprawnień do wypisywania recept.




22:23, stanwewnetrzny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Panny mądre, panny anankastyczne

Pamiętacie przypowieść o Pannach mądrych i głupich (ewangelia Mateusza, r.25)? Z grubsza chodziło o to, że dziesięć panien było zaproszonych na wesele, przy czym tylko niektóre wzięły z sobą zapas oliwy do lamp. Pan młody wpuścił tylko te mądrzejrze. Głupim powiedział kilka nieprzyjemnych słów. A morał jest taki, że trzeba czuwać bo nie znamy dnia ani godziny.

Zawsze była to dla mnie przypowieść o tym, że trzeba być przygotowanym i zapobiegliwym. I mądrym przed szkodą. Ale odkąd przeczytałem, że nadmiar ostrożności i gromadzenie dóbr z myślą o przyszłych katastrofach to cechy zaburzenia osobowości, zwanego anankastycznym, przesłanie przypowieści i w ogóle wydźwięk Biblii przestały być dla mnie tak jednoznaczne.

Myślałem sobie o tym dzisiaj, bo właśnie kupiłem wentylator, pamiętając ubiegłoroczne letnie upały i deficyt urządzeń chłodzących w szczycie sezonu. Zastanawiałem się czy jestem po prostu zapobiegliwy, jestem tym Polakiem mądrym przed szkodą (a więc niezupełnie Polakiem) - czy raczej jest to objaw zaburzenia.

I rozważając gdzie przebiega granica między zapobiegliwością a świrem, szedłem przez miasto z biurkowym wiatrakiem pod pachą. Ludzie patrzyli na mnie, większość pewnie myślała (jednak) że jestem panną mądrą. Widziałem to w ich oczach. Część jednak patrzyła z politowaniem.

A ja po prostu, z tym wentylatorem, stanowiłem wielkie czerwono-zielono-srebrne (wzrost, kurtka-plecak-wentylator) ruchome signum wiosny. Przynajmniej raz.




15:09, stanwewnetrzny
Link Komentarze (5) »
Matka odchodzi

Śniło mi się, że wyjechała na jakieś rekolekcje do Krakowa i tam umarła. Ale tylko na 15 minut. Potem podobno ożyła, tak sama z siebie. Do domu wróciła już w pełni sił.




11:13, stanwewnetrzny
Link Dodaj komentarz »
Samotność i czas

Niektóre rzeczy rozumiemy dopiero po wielu latach, ale nawet wtedy - choć nie zawsze jest za późno - nie można z tym nic zrobić. Samoświadomość nie prowadzi do niczego. Nie umiemy zaradzić swojej odrębności - przez którą cierpimy a z drugiej strony jakoś nas ona wyróżnia.

A dookoła świat, nieustannie przemieniany przez Czas. Drzewa coraz większe, śmierć i narodziny, narodziny i śmierć. Chcemy coś powiedzieć ale nagle naszą uwagę odwraca nietypowy układ chmur, nasze słowa porywa wiatr. Co niewypowiedziane, zostaje takie. Już do końca.

 

Znalezione przypadkiem opowiadanie Panny z Wilka zrobiło ze mną wszystko to, co powinna robić z ludźmi dobra literatura.




 
1 , 2