stanwewnetrzny@gazeta.pl


Blog > Komentarze do wpisu
Maciejka październikowa

Spadł śnieg, a mnie jeszcze po nocach maciejka pachnie. Nie, nie mam zwęchów. Po prostu wysiałem ją na początku sierpnia, więc zgodnie ze swoim cyklem wegetacji zakwitła na przełomie września i października, i myślę że przetrzyma do listopada, może kilka kwiatków, może jeden chociaż. Uwielbiam ten zapach oraz to że poczuć go można dopiero wieczorem. Leżak złożony, spoczywa na pawlaczu, w doniczkach schną resztki aksamitek, jedynym żywym tchnieniem ciepłych dni pozostaje ta maciejka. Dobrze jest mieć balkon.

 

 

sobota, 27 października 2012, stanwewnetrzny

Polecane wpisy