stanwewnetrzny@gazeta.pl


Blog > Komentarze do wpisu
Warszawska Jesień 2012

A skoro o festiwalu mowa, to widziałem Lutosławskiego w autobusie. Jechał jakby z Saskiej Kępy w kierunku Teatru Wlk. Nawet dobrze się trzymał, odmłodniał, zmartwychwstał. Beżowy nosił pulower. Siedział tyłem do kierunku jazdy.
Wyjrzałem przez drzwi (bo staję przeważnie przy drzwiach), na zielone czekał ten od Apokalipsy. Jak zwykle w solidnej granatowej kurtce. Pikowanej. Chodzi w niej także latem - widziałem. W ogóle dużo chodzi po Nowym Świecie, nawet taką książkę wydał.
A więc Konwicki w w granatach, Lutosławski w beżach. Warszawska Jesień nadaje.

 

 

poniedziałek, 24 września 2012, stanwewnetrzny

Polecane wpisy